"Czechow powiadał, że "sztuka pisania to sztuka skracania". Chyba żadnego gatunku literackiego nie dotyczy ta prawda tak bardzo, jak właśnie tekstu piosenki kabaretowej. W takim tekście każe niepotrzebne słowo waży tonę, a kilka niepotrzebnych zatapia piosenkę bez ratunku. Pisząc piosenkę do kabaretu człowiek powinien wykazać się inteligencją i dowcipem. I to jednocześnie. No i ta sprawa pointy. Nie dość, że taka pointa musi być zaskakująca, to jeszcze trzeba koniecznie zapamiętać, żeby umieścić ją na samym końcu. A co w tym wszystkim najtrudniejsze - autor piosenki nie działa sam. Jest skazany na współpracownika: kompozytora. A ci - jak wiadomo - to ludzie pełni dziwactw i nut. Trzeba nie lada psychologa, żeby dojść z takim do ładu. Właściwie wynika z tego, iż tworzenie piosenek kabaretowych to zadanie dla geniuszy, ale ponieważ ja sam od czasu do czasu je piszę, więc wiem, że jakimś cudem udaje się to niekiedy również ludzim całkiem zwyczajnym."

Rafał Kmita